Nie sa najwyzszych lotow, nie sygnowane, nie jakies szczegolnie cenne, kolorowe jak stragany na wiejskim odpuscie.Jednak nie moge przejsc obok nich obojetnie...a jak ladnie prezentuja sie w gablotkach, wlasnie dzieki tym kolorom.Naparstki z syntetycznej zywicy przygarniam w miare mozliwosci.Tym razem nadarzyla sie okazja wymianki z Maria Teresa z Hiszpanii.
Do mojej kolekcji trafily 3 okazy, jeden portugalski i dwa hiszpanskie.
Pierwszy pochodzi z Alicante, miasta portowego w poludniowo-wschodniej Hiszpanii.
Drugi naparstek przedstawia przeciwlegla do Alicante kraine-Asturie (polnocno-zachodnia czesc Hiszpanii) polozona nad Zatoka Biskajska.
Ostatni naparstek przedstawia latarnie morska w Portugalii. Nigdy tam nie bylam, chociaz jest to moje wielkie marzenie. Natomiast wydaje mi sie, ze ta latarnia morska to moze ta z Przyladka Cabo da Roca-najdalej wysunietego punktu ladu Europy?
Macie moze jakies pomysly w tym temacie?
Pozdrawiam Was serdecznie i dziekuje za kazy mily komentarz :).