Dzis zaprezentuje Wam naparstek z rodzju "szalu nie ma".
W ostatnia niedziele wybralismy sie do Oceanarium "The Deep" w Kingston upon Hull.
Samo akwarium przypadlo nam do gustu, sklep z pamiatkami rowniez.Mozna bylo kupic na prawde ciekawe pamiatki, breloki, magnesy, czy lyzeczki.Oczywiscie byl rowniez naparstek, jak przystalo na brytyjski-kalkomania. W sumie to nawet zastanawialam sie, czy go kupic, ale rodzinka wbila mi do glowy, ze przeciez kolekcjonuje naparstki przede wszystkim z miejsc, ktore odwiedzam. Zatem kupilam.
O samym Oceanarium mozecie przeczytac na moim drugim blogasku, ktorego pisze od kilku lat.Gdybyscie mialy/mieli ochote na niego zajrzec napiszcie w komentarzach swoje mailowe adresy i wysle Wam link. Niestety z pewnych osobistych powodow nie moge polaczyc tych dwoch blogow w jednym profilu.
Pozdrawiam serdecznie.
