Moja internetowa znajoma Agnieszka ,o ktorej wspominalam nie tak dawno we wpisie o naparstkach z Boleslawca tym razem zakupila dla mnie cacuszka w Slowacji. Naparstki nie byle jakie ,bo recznie malowane. A ja recznie malowane przytulam bez ograniczen.
Takie koslawce, ale jak jak lubie takie nieidealne naparstki:
Naparstki pochodza z pracowni ceramicznej Renaty Hermysovej.
Lubicie taki rodzaj naparstkow, bo ja bardzo!
Agnieszko dziekuje jeszcze raz.