Ostatnio mam takiego malego bzika na punkcie naparstkow recznie malowanych. Co prawda ciesza mnie wszelkie naparstki, ktore otrzymuje, jednak prym wiedzie rekodzielo :). Sama rozgladam sie juz jedynie za takim rodzajem okazow.
Wymianka z Natalja z Estonii zaowocowala pojawieniem sie przepieknych naparstkow z Tallina.
Naparstki otrzymalam w 3 zestawach kolorystycznych: niebieskim
brazowym
i wielokolorowym.
Wybralam sobie rowniez jeden metalowy naparstek.
Bardzo jestem zadowolona z tej wymianki. Zrezygnowalam ostatnio z wszelkich wymian, ktore mnie nie satysfakcjonuja. Naparstkow przybywa mniej do kolekcji, ale za to sa okazy , ktore na prawde bardzo mi sie podobaja.