Wczoraj dotarla do mnie paczka od taty a w niej mnostwo naparstkow.Chlopina pozbieral od moich znajomych i te, ktore sam zdazyl mi juz w te wakacje zakupic.Takim oto sposobem moja kolekcja powiekszyla sie o kilkadziesiat okazow.
Dzis pokaze Wam pierwsza partie-naparstki z Czech, ktore przywiozla dla mnie Magda-kolezanka Izy, o ktorej juz wielokrotnie na blogu wspominalam.
Pierwsze dwa naparstki pochodza z zamku o nazwie Jansky Vrch.
Kolejny jest z wioski Karlova Studanka.
Dwa nastepne z Rejviz-zimowego kurortu, raju dla narciarzy biegowych.
Ostani naparstek Magda kupila w Mariahilf. Jest to Sanktuarium poswiecone Matce Bozej-obronczyni poczetego zycia.
Magdo z rodzinka dziekuje za sliczne naparstki i za to, ze Wam sie chce wejsc do sklepu z pamiatkami!!!