Dzis pokaze Wam jeszcze powakacyjne naparstki, ktore przywiozl mi moj tato i jego znajomi.
Zostaly mi jeszcze jedne zakupione dla mnie przez znajoma znajomej, mam nadzieje opowiedziec o nich w nastepnym wpisie.
Najpierw przeniesiemy sie do Ustki, w ktorej bylam raz w zyciu, okolo 15 lat temu,
Z Ustki udamy sie do Uniescia, do ktorego kilkakrotnie jezdzilam ze starszymi dziecmi, kiedy jeszcze byly male.
Jezeli jestesmy w Uniesciu to nie mozemy nie odwiedzic Mielna, ktore dla mnie bylo nijakie i przereklamowane.
Mijajac Poznan,
gdzie powita nas znany ze wszystkich "gorskich naparstkow" baca z owieczkami.