Iwonka napisala mi we wtorek na Facebooku wiadomosc , ze wyslala do mnie koperte.Moje zdziwienie bylo przeogromne, kiedy wczoraj postman zapukal do moich drzwi i wreczyl mi nie koperte, ale chmmm jak to nazwac...KOPERCISKO-wielka babelkowa koperte.
Po otworzeniu koperty bylam w stanie wykrztusic tylko...yyyy...chmmm...OMG....uffff...
Zawartosc przesylki mnie oszolomila, ale rowniez zawstydzila.W tym samym czasie Iwonka dostala paczuszke ode mnie, jednak nieco skromniejsza.
A ja?Dostalam tyle skarbow, ze nie moge przestac ich dotykac.
Oprocz naparstkow, ktore mozecie zobaczyc ponizej, w paczuszce znajdowalo sie mydelko zrobione przez nadawczynie (fioletowe na zdjeciu zbiorowym) , przepiekny aniol, ktory wskoczyl sobie na poleczke nad kominkiem w living roomie i bedzie na nas patrzyl.Poza tym slodycze i co najwazniejsze prezenty dla mojej starszej corki-breloki.
A teraz czas na piekne polskie naparstki.
Pierwsze prezentuja sie metalowce (w nawiazaniu do wczorajszego wpisu ;)).Spojrzcie na poznanska sowe-ma urocze niebieskie oczy!
A teraz czas na porcelanowe naparstki:
Piekne prawda?
Za rzeczy na ostatnim zdjeciu Iwonka powinna dostac klapsiora w pupsko! Kupila Idze dwa breloki, a jeden z nich jest srebrny z bursztynem.Nawet nie chce myslec ile kosztowal!Fakt, mloda jest przeszczesliwa, wszak to jej pierwszy okaz z certyfikatem i jej WOW slychac bylo w domu przez kilka minut.
Iwonko Kochana dziekujemy jeszcze raz.Obdarowas nas wszystkich pieknymi prezentami.