Dwa sliczne drewniane naparsteczki znalazly sie w mojej kolekcji juz jakis czas temu. Staly sobie grzecznie i czekaly na swoja kolej na blogasku.
No i dzis sie doczekaly.
Pierwszy pochodzi z Japonii i obciagniety jest kolorowym papierem ryzowym.
Drugi naparstek to juz zwykly drewniaczek, no moze nie az taki bardzo zwykly, poniewaz wzory namalowane sa na nim recznie. Pochodzi on z Filipin.
Prawda, ze sliczne okazy udalo mi sie upolowac?