Stalam sie szczesliwa posiadaczka 8 naparstkow z zywicy, pochodzacych z RPA, a dokladnie z miasta Randburg .
Juz od dluzszego czasu na nie polowalam, w koncu mi sie udalo je zdobic bardzo okrezna droga.Ale sa i ciesza oczy.
Ostatni naparstek jest rowniez afrykanski.Zrobiony przez tubylcza ludnosc z czerwonych i czarnych koralikow.