Wiem, wiem...do znudzenia pokazuje polskie naparstki.Ale tyle ostanio ich przybylo, ze musze je ogarnac i zaprezentowac na blogu.
Czesc z nich otrzymalam od taty,a czesc od jego znajomych, ktorzy rowniez urlopowali nad "polskim morzem".
Fajny jest wakacyjny okres...tyle nowych cudeniek przybywa.