Strony

sobota, 27 grudnia 2014

Swiateczne prezenty :"Baby Animals" Franklin Porcelain-USA

Wsrod kilku swiatecznych prezentow dostalam dwie rzeczy, ktore bardzo mnie ustatysfakcjonowaly.Pierwsza z nich to seria naprstkow "Baby Animals" wytworni Franklin Porcelain.Naparstki pochodza z 1981 roku i sa w komplecie razem z poleczka.Poleczke niestety musze troszke odwiezyc i dopiero wtedy zaprezentuje Wam w calosci zestawik.
Druga rzecza, ktora dostalam jest nowy aparat fotograficzny.W koncu nie bede musiala sie denerowowac podczas robienia zdjec naparstkom.
Zapraszam do obejrzenia moich nowych zdobyczy :-) :

Foka

Dzik

Slon

Zajac

Szop

Panda

Jez

Borsuk

Lis

Szympans

Zebra

Tygrys

Tapir

Gepard

Bobr 

Jelen

Piesek preriowy

Koala

Kangur

Lemur

Impala

Lew

Wydra

Niedzwiedz brunatny

Wilk

A Wy dostalyscie jakies naparstkowe prezenty?

12 komentarzy:

  1. Piękna seria naparstków :)
    I u mnie był naparstkowy Mikuś :D ale o tym za chwile na blogu.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pisz, pisz bo nie moge sie doczekac :-)

      Usuń
  2. Ale masz piękne zoo :)
    W tym roku rodzina nie obdarowała mnie naparstkami, bo robili to na bieżąco ;)
    Ale za to były paczuszki od naparstkowych koleżanek :)
    Wpis na blogu już wkrótce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marysiu najwazniejsze, ze nasze rodziny nas wspieraja bez wzgledu na okolicznosci i ich brak :) .A z prezentow od kolezanek blogowiczek rowniez i ja sie przeogromnie ciesze :-) .

      Usuń
  3. Uwielbiam ten zestaw! Jest przesłodki :)
    U mnie pojawiło się kilka naparstków w okolicach choinki, ale sama o nie zadbałam. Mąż troszkę nie ma odwagi i wprawy w poszukiwaniach, także z reguły nie podejmuje się robienia mi naparstkowych prezentów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko chyba nie sadzisz, ze wybor tego prezentu w postaci naparstkow odbyl sie bez mojej kontroli ;) hihih.Moj maz rowniez nie ma odwagi kupic jakiegokolwiek naparstka bez konsultacji ze mna.Teraz czeka mnie juz wybor prezenru urodzinowego.Po tym jak dosyc glosno oznajmilam rodzinie, ze prezenty typu nowy robot kuchenny, frytkownica itp mnie nie interesuja, poniewaz nie sa dla mnie tylko dla wszystkich domownikow, pozostaly im do kupowania naparstki.co mnie akurat bardzo cieszy, tym bardziej, ze sama mnoge sobie je wybrac:).

      Usuń
  4. Zgadzam się z Marysią,że ZOO przecudne i liczne ! :)
    Ja także dostałam naparstki od blogowych koleżanek,a przez cały rok wraz z mężem kupujemy naparstki do mojej ,a może już naszej kolekcji,bo mój mąż i córki są bardzo w to zbieractwo zaangażowane. I prezenciki w postaci naparstków robimy sobie przez cały rok
    Pozdrawiam Cię serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swietna jest taka rodzinna pasja.Musze przyznac, ze moj maz rowniez wypatruje dla mnie naparstki, specjalnie wchodzi do sklepow, w ktorych moglyby byc.Poza tym jest zaangazowany w robienie gablotek, o ktorych mam nadzieje w koncu uda mi sie napisac.

      Usuń